poniedziałek, 5 czerwca 2017

Stemplowanie złotem

Znowu popadłam w szał pracy, przygotowań do sezonu, zleceń komunijnych na "ostatnią chwilę". Dlatego mam kilka zaległych prac, które zagościły już na blogu Zielonych Kotów, a u mnie jeszcze się nie zadomowiły. Zacznę od kartki ze złoconymi stemplami.
I cóż by tu na temat tego powiedzieć... Zakochałam się! Dość często to tutaj powtarzam, ale zaprawdę zaprawdę powiadam. Czasami jest tak, że zdumiewa nas efekt naszej pracy. A tutaj proces tworzenia jest bajeczny! Nie tak dawno temu większość wolnego czasu spędzałam w kuchni, a nie w scrapowym kącie. I czasami mieszanie stopionej czekolady z innymi składnikami ciasta było tak przyjemne dla oka i ta masa tak aksamitna i błyszcząca, że nie musiałam tego jeść, chciałam tylko mieszać, mieszać... I oto scrapowa analogia tego mistycznego przeżycia: Stempel odbity klejem, niemal niewidoczny, cała masa złotej folii i proces wydobywania tego wzoru! Cud stemplowych narodzin:)





niedziela, 14 maja 2017

Warsztaty Shaker Card

No i się doczekałam, moje pierwsze Warsztaty przez duże "W"! Grono było cudowne. Przez Wasze uśmiechy, miłe słowa i kapitalne prace nabrałam ochoty na więcej!
Niech Wasze kartki mówią same za siebie: 















Dziękuję Wam serdecznie i mam nadzieję, że do następnego razu!
:*

niedziela, 7 maja 2017

Kolejna shakerowa zajawka

Niezmiernie się jaram możliwością popełnienia warsztatu, dlatego tak jakoś same mi te  shakery spod rąk wychodzą. Opętana myślą o cekinach, błyskotkach, stemplach, którymi będziemy się bawić w nadchodzący weekend trenuję, trenuję, inspiruję i kombinuję, jak tu jeszcze Was zachęcić. Pomysłów mam 1000 a czasu już niewiele. I tak sobie popadam ze skrajności w skrajność i realizuję wizje słodkie i realizuję pomysły głupie i śmiałe. Dziś przy niedzieli słodko. 



czwartek, 27 kwietnia 2017

Shaker warsztat

Hej hej!
Rok temu debiutowałam blogowo, teraz chciałabym zadebiutować w innym charakterze. Leci już trzeci rok, jak dzielę się wiedzą, doświadczeniem, trickami z klientkami sklepu, więc może i dorosłam do tego, żeby pod moim okiem powstały fajne karteczki. Sama do shakera, którego się nie wstydzę dochodziłam metodą wielu prób i fatalnych błędów, dlatego chętnie wskażę drogę na skróty:)


poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Potworek

Dziś moje potworki doczekały się prawdziwego potworka. Nie bójcie się. 
Jest wesoły, łagodny, ma piękne wnętrze. I to się liczy!




niedziela, 23 kwietnia 2017

Shake it! Shake it!

Hej Hej!
Dziś kartki inspirowane cudownymi okolicznościami przyrody czyli: kwiecień plecień. 
Polna, subtelna roślinność za zasłoną migotliwego deszczu cekinów. 





sobota, 1 kwietnia 2017

Czas najwyższy

Niepostrzeżenie minęła wiosna (nie wiem jak wy, ale ja dziś miałam lato),a ja nie wrzuciłam jeszcze żadnej wielkanocnej kartki. Zatem nadrabiam:





A tutaj mój pierwszy kurs krok po kroku dla Zielonych Kotów

niedziela, 26 marca 2017

Wyczilowany zając pozdrawia

Dzisiejszy wpis sponsoruje Andrzej Rybiński, bo taki mamy dziś dzień:P

"...kiedy zmęczeni po długiej podróży
w ramiona padniemy znów sobie bez tchu, 
wtedy pomyślę, że świat - choć tak duży-
Najbardziej smakuje mi tu.
 
Wniosę bagaże i zaraz po chwili 
w fotelu bujanym upadnę bez sił
Głowę pochylę nad szklanką Martini
A ona zaśpiewa mi...

Tłi dip tłi di ti bum di
Tłi dip tłi di ti bum di
Czas relaksu, relaksu, relaksu to czas..."






poniedziałek, 13 marca 2017

Wiosenna budka

Budka z wersji zimowej się odśnieżyła, odmroziła i zakwitła. Z chęcią bym w niej zamieszkała, bo panuje tu wiosenny, szalony nieład, świeży i optymistyczny w przeciwieństwie do mojego poremontowego bałaganu. Wiosenne porządki zaczęłam z niezłym przytupem. Pracy w domu mam tyle, że nie pozostaje nic innego jak popełnić budkę, zdjęcia, wpis i zrobić kilka innych rzeczy absolutnie niezwiązanych z pudłami gapiącymi się na mnie złowrogo z zakurzonej podłogi.





piątek, 3 marca 2017

Kwieciście, acz chłodno

Kartka w sam raz na tę porę. Marzą mi się już wiosenne kwiaty, ale niestety chłód sprowadza mnie póki co na szarą, mokrą ziemię. Romantyczna kartka z szaroróżowych papierów z koronkami, delikatnymi kwiatami i białym mchem to mój łącznik pomiędzy piękną, białą zimą, która mija, a energetyczną, świeżą, rześką wiosną, która nastanie. 




I w tym samym klimacie moja walentynkowa inspiracja dla Zielonych Kotów




I ja  mam taką propozycję. Niech zima zabiera chłód na tandem i odjadą razem w siną dal:)

poniedziałek, 20 lutego 2017

Przystanek emerytura

Oczywiście, że staram się zawsze. Ale też oczywiste jest, że jeśli rodzic reklamuje tworki córuni w pracy, to trzeba starać się podwójnie. I dzięki takiej właśnie reklamie boks z okazji odejścia na emeryturę stał się warsztatową tradycją u taty.
Nadszedł czas, że i on pożegnał się z kolegami z pracy, którzy wierni zwyczajowi zamówili boxa u mnie. Hm... czyli że tym razem trzeba było się postarać do kwadratu.
Wszystko od A do Z trzeba było ręcznie zrobić: Nie było mowy o gotowych papierach, gotowych kwiatkach, kupnych listkach, a jakbym umiała to bym i te tryby sama wytoczyła.
A co!